Czy zarabianie online to oszustwo?

Interesuje Cię temat zarabiania online, ale nie wiesz czy to legalne lub etyczne?

Zapraszam Cię do zapoznania się z moimi przemyśleniami.

Istnieje wiele sposobów na zarabianie online, czyli przez internet nie wychodząc z domu. O wszystkich mi znanych przeczytasz tu. W tym wpisie chciałbym skupić się na legalności i etyce zarabiania online. Jak wiesz nie wszystko na świecie jest czarne lub białe czy zero jedynkowe, jednak można określić coś mianem zgodnego lub nie z przepisami prawa obowiązującymi w danym kraju. Nie wszystko też co legalne mieście się w ogólnie przyjętym pojęciu etyki lub moralności. Wszystkie przykłady omówię rzetelnie poniżej.

Co jest legalne?

Wszystko co nie polega na kradzieży, oszustwie, celowym wprowadzaniu w błąd, wymuszaniu czy wyrządzaniu komuś celowo bądź nie krzywdy.

Co jest nielegalne?

Wszystko co powyżej i nawet więcej.

Co jest etyczne?

A no właśnie – i tutaj nie ma jasno sprecyzowanego stwierdzenia czy coś jest etyczne, moralne lub nie. Tutaj mamy do czynienia z jakimiś założeniami, czymś co zostało przyjęte przez kogoś – najpewniej większość – stanowi jakiś status quo dla tłumu. Cytując SJP i Wikipedię:

etyka

  1. «ogół zasad i norm postępowania przyjętych w danej epoce i w danym środowisku»
  2. «nauka o moralności»

moralność

  1. «zespół ocen, norm i zasad określających zakres poglądów i zachowań uważanych za właściwe»
  2. «całokształt zachowań i postaw jednostki lub grupy, oceniany według jakiegoś społecznie funkcjonującego systemu ocen i norm moralnych»

właściwy

  1. «taki, jaki być powinien»
  2. «charakterystyczny dla kogoś lub czegoś»
  3. «zgodny z prawdą»
  4. «stanowiący najważniejszą część czegoś»
  5. «mający typowe cechy danego gatunku, grupy przedmiotów czy zjawisk»

Normy moralne – normy postępowania człowieka wynikające z moralności. Ich wypełnianie jest powinnością moralną, ich złamanie jest źródłem winy moralnej. Jest to jedno z podstawowych pojęć etyki. Normy moralne tworzą system odmienny od pozostałych systemów normatywnych: (prawa, obyczaju, etykiety).

Jak widzisz – można by tutaj filozofować i zbierając w jednym pomieszczeniu kilka lub kilkanaście osób debata ciągnęłaby się nieskończenie. Nie jest moim celem Ciebie zanudzić, więc szybko podsumujmy. Moralność jako całokształt to sprawa indywidualna każdego z nas, lecz na pewno moralnym jest to co zgodne z prawem kraju w którym żyjemy i nie moralnym jest to co z tym prawem niezgodne.

Tak więc, jakie pułapki czekają Cię podczas zarabiania online?

Zarówno tutaj jak i wszędzie w biznesie, życiu, związkach czy znajomościach najgorszym i najczęściej zawodnym czynnikiem jest HUMAN FACTOR, tj. czynnik ludzki. Kiedy na celowniku pojawiają się jedne z głównych motorów napędowych naszych zachowań: pieniądze, seks lub władza ludzie tracą głowę i robią różne “niemoralne / nielegalne” rzeczy.

Chciałbym powiedzieć Ci, że poza legalnymi oczywistościami takimi jak social media, pisanie bloga, filmy na yt – większość firm “zarabiania online” bo, aż ponad 70% to niestety oszustwa, naciągactwa i nic innego jak schemat ponzi’ego czyli piramidy finansowe.

Musisz być więc bardzo uważny, sprawdzać wszystko parę razy, podejmować indywidualne decyzje. Z pomocą mogą przyjść Ci osoby, które wzbudzają Twoje zaufanie i działają w branży.

Czytaj: Czym dokładnie jest piramida finansowa?

Czytaj też: 6 sposobów na zarabianie online?

Oraz: Od czego zacząć zarabianie online?


 

Od czego zacząć zarabianie online?

Jak możesz łatwo zacząć swoją przygodę z zarabianiem przez internet?

Przede wszystkim musisz sobie uświadomić, że jest to możliwe, legalne oraz obecnie bardzo popularne. Istnieje wiele sposobów na zarabianie przez internet. Pracuj mądrze, a nie ciężko.

Możesz zacząć od czytania forów internetowych, przeglądania filmów, oglądania zdjęć i blogów. Nie chcę, abyś szukał różnych programów, opcji, firm czy zleceń. Chcę, żebyś szukał osób. A dokładniej osoby, która do Ciebie przemawia, z którą sympatyzujesz, która wzbudza Twoje zaufanie i przede wszystkim jest uczciwa i szczera. Do takiej osoby możesz dołączyć i robić to co ona Ci powie. Będzie miała ona już doświadczenie poparte czasem / wiedzą / wynikami, ocenić to musisz już sam. W większości przypadków programy czy firmy do zarabiania online bazują na marketingu sub-afiliacyjnym tj. kiedy przyłączysz się do danego programu z polecenia kogoś (dajmy na to z mojego) to ta osoba otrzymuje z (nazwijmy to sprzedaży Tobie usług) prowizję. Tak jak przedstawiciel handlowy w sklepie. W takiej formie ludziom zależy, abyś Ty zarabiał jak najwięcej, ponieważ wtedy ich prowizja będzie większa – nie ma tu tłamszenia, wyścigu szczurów i konkurowania jak w korporacji. Nie ma też podstawy, płacenia za nic i etatu dla obiboków jak w korporacji. Coś za coś.

Dlaczego miałbyś szukać osoby, a nie zaczynać samemu od zera?
  • Bo nie masz czasu i pieniędzy;
  • Bo bardzo prawdopodobne, że od całej nawałnicy informacji się zagubisz;
  • Bo ilość hejtu na polskich forach przekracza granice zdrowego rozsądku;
  • Bo nie masz doświadczenia i wiedzy o programach i ich historii;
  • Bo 95% biznesów to schematy ponzi’ego, czyli nielegalne piramidy finansowe;
  • Bo lepiej jakby inwestować uczył Cię Warren Buffett lub składać komputery Bill Gates, niż podręczniki i filmiki na youtube.

Mi osobiście zajęło ponad pół roku szukanie, śledzenie, uczenie się i poznawanie środowiska. Musiałem przekonać się na własnej skórze jak co działa, czy działa i czy nie ma gdzieś obietnic bez pokrycia. Dopiero po takim czasie mogę cokolwiek komukolwiek z czystym sumieniem polecić. Zadaj sobie pytanie, czy Ty masz pół roku na codzienne analizy, czytanie i szukanie? Czy masz w sobie tyle odporności i zacięcia, żeby przebrnąć się przez hejty jak przez szambo wybierając cenne informacje, otrzeć je z ociekającej żółci i sprawdzić co jest prawdą, a co kłamstwem? Najprawdopodobniej nie. Ja na szczęście miałem czas, ale to nie miejsce na ten temat. Możesz o tym poczytać tu.

Podsumowując:
  1. Znajdź osobę, która Ci pasuje;
  2. Dołącz do niej;
  3. Rób to co Ci będzie mówiła;
  4. Nie wymądrzaj się;
  5. Nie myśl za dużo, bo zostaniesz myśliwym;
  6. Działaj;
  7. Pamiętaj, że za wszystko jesteś indywidualnie odpowiedzialny.

Programy w których ja działam są stabilne, mają zadowolonych użytkowników, nie są piramidami finansowymi oraz zyski z nich można rozliczać w Urzędzie Skarbowym co świadczy o legalności przedsięwzięcia. Sprawdź jak zarabiam. 


Czytaj też: 6 sposobów na zarabianie online

Oraz: Czy zarabianie online to oszustwo?


 

Czym jest i jak założyć portfel do Kryptowalut

Lepiej trzymać pieniądze w portfelu niż na giełdzie

Powyższe stwierdzenie jest prawdziwe. Jednak istnieją od niego pewne wyjątki. Polska i bezpieczna giełda kryptowalut BitBay oferuje tzw. zimny portfel, czyli odłączony od sieci portfel offline, aczkolwiek pamiętajmy, że pieniądze przebywające na giełdzie nie do końca muszą być naszą własnością, jakkolwiek by ta giełda dobra i zaufana nie była.

W momencie kiedy chcemy mieć kryptowaluty do trzymania na dłużej i / lub chcemy w nich trzymać nasze oszczędności o wiele lepszy będzie portfel chociażby na smartfona (tutaj znajdź sobie jakiś, jaki uważasz za najlepszy). Ja polecam i sam używam darmowego portfela JAXX. Jest on prosty w obsłudze, intuicyjny i bezpieczny. Więcej informacji znajdziesz w internecie lub na stronie producenta.

Portfel JAXX umożliwia szybkie i wygodne przesyłanie kryptowalut między portfelami, jest prosty w obsłudze oraz obsługuje bardzo dużo różnych krypto monet. Wykonanie przelewu z portfela sprowadza się do sczytania kodu QR z ekranu monitora lub innego smartfona, podania kwoty, potwierdzenia transkacji kodem PIN i tyle. 

Kiedy Twoje oszczędności w kryptowalutach przekraczają wysokie kwoty i nie potrzebujesz ich mieć na szybko to wykonywania transakcji, tylko chcesz zamknąć je we własnym prywatnym sejfie – poszukaj informacji o takich portfelach (a’la pendrive) jak Trezor czy Ledger Nano S.

Pamiętaj, że zawsze bezpieczeństwo powinno być priorytetem. Przy ukradzionych środkach nie możesz mieć pretensji do nikogo innego jak tylko do siebie, a to najtrudniejsze.


Czytaj: Jak zrobić przelew kryptowaluty na giełdzie BitBay

Czytaj też: Google Authenticator – używać czy nie?


 

Google Authenticator – używaj, chroń i edukuj!

Co to jest Google Authenticator?

Google Authenticator – jak podaje Wikipedia to programowy token uwierzytelniania dwuetapowego, stworzony przez Google. Aplikacja na smartfona generuje sześć cyfr, które należy podać podczas logowania razem z loginem i hasłem do usług Google. … Google Authenticator można wykorzystać do logowania do systemu w połączeniu z modułem PAM i OpenSSH.  „Wikipedia, wolna encyklopedia https://pl.wikipedia.org/wiki/Google_Authenticator”

Innymi słowy GA jest dodatkowym zabezpieczeniem, dzięki któremu podczas próby włamania na konto możesz ocalić swoje pieniądze.

Jak Google Authenticator chroni moje środki?

Dobre firmy dzięki którym możemy zarabiać przez internet, takie jak np. Rockwall, BitClub czy chociażby nasza polska giełda kryptowalut BitBay oferują dodatkowe zabezpieczenie dla użytkowników. Korzystając z infrastruktury zapewniają bezpieczeństwo dla Ciebie w trosce o Twoje pieniądze. Podczas logowania się podajemy email / login i hasło – to normalne, aczkolwiek korzystając z dodatkowego zabezpieczenia GA musisz mieć przy sobie dodatkowo swój smartfon co uniemożliwa zdalne włamanie do konta. Ktoś musiałby znać Twój login, hasło, posiadać smartfona oraz złamać jego PIN lub obecnie biometrię. Powodzenia złodzieje 🙂

Dlaczego używam GA?

Na początku byłem sceptyczny do wszelkiego rodzaju tokenów i dodatkowych zabezpieczeń, gdyż używam zawsze płatnego antywirusa na licencji, posiadam edukację w sprawie higieny poruszania się po internecie oraz moje hasło jest bardzo (bardzo!) skomplikowane, więc złamanie go uważam za niemożliwe, chyba, że w grę wchodziłby jakiś tzw. keylogger. Niedawno spotkałem znajomego, który uświadomił mi po rozmowie ze swoim znajomym, który pracuje nad internetowymi zabezpieczeniami bankowymi jaką głupotą jest posiadanie dostępu do darmowego narzędzia jakim jest GA i nie korzystaniem z niego. Redukuje on możliwość włamu do konta praktycznie o 99%.

Edukuj? Po co.

Widzisz. Napisanie tego wpisu zajęło mi maksymalnie 10 minut – może ze wszystkich osób, które go przeczytały 20% ściągnie i zacznie używać GA. Może z tych 20% jednej osobie uratuje to konto i nie straci (załóżmy, ze jest kretynem) oszczędności swojego życia w krypto, bo ktoś włamał mu się na konto lub maila… Czy będzie o tym wiedział? Nie – GA go ochronił. Czy dla nas warto? Warto! Pamiętaj na koniec dnia nie liczy się to co Ty wiesz, lecz to co przekażesz innym. #duplikacja


 

Jak zrobić przelew krypto z BitBay

(Uwaga! BitBay dzięki skamielinie panującej w polskich urzędach został zmuszony do ucieczki z naszego kraju na Maltę. Z tego powodu numery kont do wpłat oraz kraj banku mogą się różnić od tych, które widoczne są na moim filmie nagrywanym jeszcze za czasów pobytu tej giełdy w Polsce!)

Rób przelewy z BitBay – prosto, szybko i bezpiecznie.

Poradnik krok po kroku jak wypłacić dowolną kryptowalutę z giełdy BitBay na adres swojego lub czyjegoś portfela kryptowalut. Tym sposobem opłacisz programy do zarabiania online lub wyślesz komuś pieniądze.

  1. Zaloguj się na polską giełdę BitBay. Jeżeli nie masz konta lub nie wiesz co to BitBay, czytaj tu.

  2. Kliknij w lewym menu zakładkę „Dashboard”

  3. Wybierz kryptowalutę, którą chcesz wypłacić komuś na jego portfel.
    a) W przypadku braku np. LTC na głównej liście kliknij „pokaż wszystkie”


  4. Wybierz przytoczone już LTC (Litecoin)
    a) Po lewej stronie w panelu widzisz ilość swoich LTC w portfelu
    b) Jeżeli nie masz tyle LTC ile potrzeba to sprawdź ten poradnik jak dokupić dodatkowe kryptowaluty
  5. Ważne! Przy wybranym LTC po lewej stronie klikasz „wypłata” w prawej części przeglądarki.

  6. Pokaże Ci się panel wypłaty środków, następująco:
    a) KWOTA – tutaj wpisujesz ilość danej kryptowaluty jaką chcesz komuś wysłać np. 0,0235698 LTC. Klikając w przycisk dwóch monet wybierasz opcję „przelej wszystko”
    b) WYŚLIJ DO – tutaj wpisujesz adres odbiorcy Twoich pieniędzy, czyli w tym przypadku firmy XYZ. Adres powinieneś dostać podczas procesu płatności na stronie firmy XYZ bezpośrednio lub np. przy użycu pośrednika jakim jest coinpay.co
    c) KOMENTARZ – to jest dla Ciebie, wewnętrzny komentarz pomagająćy segregować płatności
    d) DODAJ DO LISTY ODBIORCÓW – jeżeli planujesz wykonywać częściej przelewy na dany adres możesz zapisać sobie
  7. Jeżeli wszystko się zgadza klikasz „wypłać”, autoryzujesz transakcję emailem, smsem lub kodem z Google Authenticator i to wszystko.
  8. Czekasz aż pieniądze dotrą do odbiorcy.

Podsumowując droga Twoich pieniędzy powinna wyglądać następująco:
  • Konto w banku > Giełda > Program

Pamiętaj, że operatorzy pieniędzy tacy jak CoinPays, BitBay czy nawet sama sieć kryptowalut pobiera (drobne) opłaty za przesył pieniędzy. W „normalnym” świecie takie koszty ponosi sprzedawca udostępniając płatność PAYPAL, PAYU czy VISA/MASTERCARD. W internecie, jako, że będziesz brał udział w inwestycjach nie widzę powodu dla którego to ktokolwiek inny miałby ponosić te opłaty niż Ty sam. Inną sprawą jest to, że jeśli będę chciał przesłać Ci krypto ze swojego portfela na Twój portfel to będzie to mega tanie i szybkie. Tabelę opłat, przykładowo dla LTC znajdziesz tu.


Pamiętaj! Używaj Google Authenticator do logowania się w firmach BitBay, Rockwall Investment czy BitClub Network – chroń swoje pieniądze!

Pamiętaj! Nie zaleca się trzymania większych kwot na giełdzie. Wybierz do tego portfel kryptowalut polecany przez ludzi wg. swojej oceny – np. JAXX.


 

Czym jest dochód pasywny?

1. Dochód pasywny

Dochód bez stałego angażowania własnej pracy. Dochód pasywny otrzymywany jest wtedy, gdy raz wykonana praca (akcja, działanie) przynosi zyski, przez określony czas. Mogą być to inwestycje, posiadane biznesy, aktywa itd. Dochód pasywny prowadzi do niezależności finansowej.

2. Niezależność Finansowa

Sytuacja w której Twoje miesięczne dochody pasywne są równe lub większe od miesięcznych kosztów utrzymania. Nie musisz pracować, aby żyć.

 

Sprawdź jak zarabiam pasywnie przez internet. Kliknij tu.


 

Co to znaczy „kopać” kryptowaluty?

Wiele osób uważa kryptowaluty za pieniądze przyszłości. Mogą nimi być, ale nie muszą – w 100% prawdziwe. Jednakże górnictwo (określane jako proces „tworzenia” cyfrowych pieniędzy) jest i będzie wysoce dochodową działalnością przez następne miesiące i lata.

Kopanie kryptowalut – czym jest?

Jeżeli chcesz zacząć kopać kryptowaluty to musisz najpierw zrozumieć co to znaczy to całe kopanie. W prostych słowach kopanie jest procesem rozwiązywania problemów, zadań kryptograficznych (matematycznych) używając do tego mocy obliczeniowej komputera. Kryptowaluty działają na sieci Peer2Peer i potrzebują ciągłego dostępu do mocy obliczeniowej komputera. Za udostępnianie jej dostajemy nagrody w postaci „wykopanych” kryptowalut. Na początku górnicy używali kart graficznych, ale wraz ze wzrostem trudności wydobycia kryptowalut potrzebowali więcej mocy „hash”, aby dodać kolejny blok w sieci blockchain. Kopanie z GPU jest wciąż możliwe, ale posiada tylko taką moc, która pozwala na kopanie tylko określonych kryptowalut. Jeżeli teraz chciałbyś kopać bitcoina potrzebujesz sepcjalistycznego sprzętu, który ma określoną moc HASH. Ten sprzęt nazywa się ASIC (Application-Specific Integrated Circuit). Jest pare sposobów na kopanie kryptowalut – jednym z nich jest tzw. „mining pool”. „Górnicy” zbierają się w grupę, łączą moc HASH i dzielą się zyskiem z wykopanych kryptowalut.

Cloud mining – kopanie w chmurze

Najprostszy i najtańszy sposób na kopanie kryptowalut. W rzeczywistości jest to leasing mocy HASH od firmy w której kupiło się udziały. Wykupujesz udziały w fizycznym sprzęcie, którym zarządza i konserwuje firma. Każda firma ma swoje pakiety wydobywcze – jedne są tańsze i pozwolą Ci wykopać tyle co nic, ale inne zaczynają od sensowniejszych kwot, które w chwili pisania tego tekstu zaczynają zarabiać na siebie już po około roku czasu (cały wkład finansowy się nadpłaca). Plusem cloud miningu jest to, że nie martwisz się o sprzęt, chłodzenie, temperaturę w pokoju oraz kalibrację koparek – wszytko robione jest za Ciebie. Oczywiście zyski są odpowiednio mniejsze, gdyż firma pobiera wynagrodzenie za robociznę, aczkolwiek automatyzacja zawsze kosztuje. Ja cenie sobie wygodę i spokój ducha. Lubię, jak pieniądze rosną mi na koncie, nawet kiedy śpię.

• Sprawdź jak kopię kryptowaluty! Zarejestruj się w kopalni BitClub. 

Ile można zarobić na kopaniu?

Wszystko zależy od mocy obliczeniowej, wartości danej kryptowaluty na rynku i paru innych czynników. W jednej z największych kopalni na świecie zainwestowane środki zwracają się historycznie nawet do 7% miesięcznie. Sprawdź.


 

Jak oszczędzam pieniądze?

Chcesz dowiedzieć się jak stworzyć sobie dodatkowy, miesięczny dochód? Oszczędzaj!

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie jestem specjalistą z oszczędzania, jestem jedynie praktykiem, który swoją wiedzę posiada z książki pt. „Finansowy Ninja” autorstwa Michała Szafrańskiego.

Kierując się słowami Benjamina Franklina, ojca założyciela Stanów Zjednoczonych Ameryki –  „pieniądz zaoszczędzony jest pieniądzem zarobionym” oraz „jeżeli potrafisz wydawać mniej niż zarabiasz to znalazłeś kamień filozoficzny”.

Praktykowanie oszczędzania dało mi mnóstwo w życiu, a przede wszystkim otworzyło oczy. Otworzyło mi oczy na to, że jeżeli nie pokażemy naszym pieniądzom gdzie mają iść to rozejdą się między palcami i po prostu znikną nie wiadomo gdzie. Wcześniej żyłem „od, do” zastanawiając się jakim cudem nie mam odłożonych pieniędzy na wakacje czy inne przyjemności. Zastanawiałem się jakim cudem znajomi, którzy zarabiają ode mnie mniej „konsumują” życie bardziej. Całe swoje miesięcznie przychody wydawałem na jedzenie, imprezy, mieszkanie… i w sumie to tyle co wiedziałem. Cały czas zadawałem sobie pytanie „jakim cudem ludzie żyją za np. 3 razy mniej pieniędzy, kiedy ja nic nie kupuję, a nic mi nie zostaje!„.

Prowadziłem dobrze firmę, dawniej sprzedawałem ubezpieczenia i plany emerytalne, czytałem książki o edukacji finansowej Roberta Kiyosaki, wiedziałem, że trzeba odkładać jakiś tam procent miesięcznie na przyszłą „emeryturę”, ale to tyle.

Teraz już wiem, że „knowing and not doing is not knowing at all” – jeżeli coś wiesz, ale tego nie robisz, to tak jakbyś tego w ogóle nie wiedział. 

Dam Ci przykład jak wcześniej wyglądało moje życie finansowe:

  1. Za wszystko płaciłem zwykłą kartą debetową banku i ciągle brakowało mi na niej pieniędzy. Nie wiedziałem czemu znikają, nie potrafiłem ich kontrolować. Przykładowo wieczorem miałem 550 PLN, a rano już 210. Gdzie do cholery są moje pieniądze ??? Gdzie zniknęły?
  2. Piłem wodę butelkowaną, gazowaną, taką wiesz – FAJNĄ, no bo co to jest śmieszne 3-4 PLN za butelkę, oczywiście we Fresh’u. Kawa? Z kawiarni, no a jak !
  3. Śniadania jadłem w domu lub schodziłem do kawiarni na osiedlu na pyszne śniadanko – kawka, soczek, bajgiel, jajeczniczka. Taki zestaw kosztował mnie 40-60 PLN, ale co to jest… No jezuuu przecież zarabiam, mam się dobrze, ciężko pracuję i należy mi się raz na jakiś czas. Kiedy nie jadłem w kawiarni to schodziłem do pobliskiego Fresh Market i kupowałem jakieś bułki, pasztet, parówkę, serek, sok… No i wychodziło mi ok 30 – 50 PLN za takie zakupy. Kląłem jakie to życie jest drogie. 50 PLN za śniadanie? No nic, to bardziej opłaca się zjeść w kawiarni i przynajmniej nie tracić czasu. Kumasz?
  4. Obiady i kolacje jadałem albo na mieście, albo zamawiałem jedzenie do domu – nie miałem czasu gotować, przecież tak robią biedaki, raz na jakiś czas można, przecież wybieram tańsze knajpy… No a ciężko pracuję i nie mam czasu serio gotować, planować, myśleć, robić zakupów… Przecież teraz nawet jest trend mieszkania w kawalerkach bez kuchni, ponieważ ludzie sukcesu jadają na mieście. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że byłem w stanie sobie sensownie uzasadnić każdy błąd, który robiłem.
  5. Jak robiłem zakupy np. na śniadanie to zawsze miałem problem. Schodziłem do sklepu w ostatniej chwili jak już byłem bardzo głodny i po prostu jadłem wszystko oczami. To zjem, to zjem, tamto zjem, zjem wszystko. Nie potrafiłem się opanować kupując. Przy kasie zawsze coś dodatkowego wziąłem, no bo promocja… Bitch please, przecież 5 PLN nie zrobi ze mnie biedaka jak wydaję więcej na fajki czy alko na mieście – przecież nie będę się oszukiwał, lol. 
  6. Poruszanie się po mieście? No ba, wszędzie firmowym autem, Dodge Ram 5.7 HEMI 400 KM (spalanie hehe), a jak nie autem to taksówką, Uberem, Vozillą lub Traficarem. Nawet tam, gdzie pieszo dojdę w 15 czy 20 minut. Zawsze autem, nigdy pieszo, nigdy komunikacją miejską – jebać biedę! 
  7. Używki – alkohol i papierosy, czyli imprezy. Normą było, że odstresować się trzeba, a że ma się dużo znajomych to się trzeba częściej spotykać. Imprezy 3 – 4 razy w tygodniu? No problem, wiadomo, nie mocno, żeby nie mieć kaca i normalnie pracować, ale wieczór można spędzić przecież w kinie, knajpie, na drinku. I to nie w tych tanich kanjpkach, tam jest tłok hehestudentów, fuj. Jebać. Ja idę do takiej dla wiadomo, DLA LUDZI, tam się bywa, tam się pija! Znajomym można postawić przecież, żeby pokazać, że się ma… no bo się ma no to czemu nie 🙂
  8. Koniec miesiąca i zostawało na koncie parę stówek? WYDAĆ! na co? TAK! Więc się wydawało na obiady, jeszcze jedną imprezkę, czy ubranie, albo bezsensowne rzeczy z allegro lub aliexpress.

Takim oto sposobem zwierzyłem się i obnażyłem w internecie – napisze to sam, ale pewnie już to pomyślałeś podczas lektury. „Co za kurwa kretyn”. No tak, byłem, przyznaje się i to całkiem szczęśliwym kretynem. Szczęśliwym, lecz wybiórczym, oszukującym siebie i po prostu jednak kretynem finansowym.

Jak teraz wygląda moje życie finansowe? 🙂

Zacznijmy od tego, że zbieram każdy paragon (no prawie każdy) i płacę kartą, ale mądrzej. Jak? Za pomocą aplikacji i karty Revolut. Sama jej nazwa jest trafna, bo dla mnie to była serio mała rewolucja, ale o tym możesz przeczytać tu. Pierwszy miesiąc praktykowania oszczędzania była to dla mnie katorga, zbieranie paragonów jak jakiś biedak co sprawdza kasjerkę, czy nie nabiła mu 5 zł za dużo, proszenie się o niego, czekanie… „jeszcze paragon poproszę”… i ten wzrok niezrozumienia…Ehh no nic, przetrwałem to. Spisywanie wydatków bieżących oraz tych, które będą danego miesiąca w celu zaplanowania pieniędzy. Tracić czas na taki idiotyzm? Panie Szafrański, czy Ciebie bóg opuścił??? No nic… to też przetrwałem. I wiesz co? w mniej więcej 2/3 miesiąca byłem przerażony bałaganem i chaosem, który tam panuje. Zero logiki, zero budżetu, konsumpcja lvl pro, hajs po prostu uciekał. Dalej jeszcze nie używałem Revoluta, więc z karty mi znikało, nie wiedziałem gdzie – ogólnie dramat. Ale wytrwałem! 

Następny miesiąc był już pod znakiem ładnej tabelki i wstępnie zaplanowanego budżetu na parę kategorii życia: jedzenie dom, jedzenie miasto, transport, imprezy / rozrywka, mieszkanie, inne. I ten miesiąc dał mi do myślenia baaaardzo dużo. Tak dużo, że zmieniłem praktycznie wszystko co robiłem do tej pory. Lecimy!

  1. Swoją „wypłatę” dzielę na kupki, sprawdzam zeszłomiesięczne budżety, dodaje lub odejmuje i tworzę nowy budżet. Za wszystko płacę Revolutem, który na bieżąco daje mi podgląd sytuacji, jest po prostu rewelacyjny! Kontroluję każdą złotówkę.
  2. Piję wodę z kranu + sok z cytryny, ponieważ niegazowanej czystej nie pijam (fu!). Taka jest 70 razy tańsza niż butelkowana i nie jest wcale gorsza, choć wiem, że to sprawa sporna. Obecnie piję ją od 2 miesięcy i żyję. Kawę w domu robię sobie sam po przeczytaniu poradnika z Google „tania i dobra kawa w domu”. Za jedną butelkę wody, która kosztuje np. 3 PLN pamiętaj, że musisz utrzymać kilkunastu pracowników firmy, opakowanie, etykietę, marketing, bilboard’y, logistykę, transport itd. Jeżeli woda z kranu Cię martwi kup sobie filtr węglowy, a jeżeli śmierdzi chlorem to odstaw ją na parę minut, chlor odparuje. Jak lubisz gazowaną to kup sobie Soda Stream. Tyle.
  3. Śniadanie obecnie kosztuje mnie ok 6 PLN bez kosztów prądu i wody. Jest zdrowe, jestem najedzony przez następne 4-5 godzin i zgodne z dietą SlowCarb, którą praktykuję z książki pt. „4 godzinne ciało” autorstwa Tima Ferrissa. Przygotowanie to maksymalnie 5 minut.
  4. Obiad i kolacja kosztują mnie podobnie – średnio wychodzi MAX 9 PLN za posiłek bez kosztów prądu i wody. Gotowanie odpręża i relaksuje. Obiadem nażeram się jak świnia, a kolacja jest jak zawsze zajebista. Wszystko zgodne z dietą SlowCarb.
  5. Zakupy robię w sklepie online, co tydzień przywożą mi produkty, zamawiam tylko to co potrzebuję, nie tracę czasu na wybieranie, chodzenie, szukanie i nie daję się skusić praktykom marketerom, którzy wiedzą jak takiego dobrego klienta jak ja ugościć 🙂 Rzeczy takie jak mięso i warzywa dokupuję w pobliskim sklepie osiedlowym.
  6. Po mieście poruszam się pieszo lub MPK. Chcę kiedyś mieszkać w USA, więc muszę się do metra przyzwyczajać. Podczas podróży można czytać książki, oglądać szkolenia lub słuchać muzyki. Wrocław jest na tyle mały, że pieszo jestem w stanie w 20 – 30 minut dojść prawie wszędzie tam gdzie potrzebuję. MPK jeździ po buspasach, jest tańsze, a że używam i tak go rzadko to transport po mieście kosztuje mnie zazwyczaj mniej niż 100 PLN miesięcznie wliczając taksówki z imprezy np. Dodatkowo chodzenie powoduje, że codziennie robię prawie 6000 kroków i chudnę. Kiedyś by to nie przeszło z powodu braku motywacji. Teraz motywację mam – szkoda mi po prostu hajsu na głupoty gdyż mogę go pomnożyć i zarabiać więcej przez internet.
  7. Z papierosami walczę, nie palę już paczki dziennie, ograniczam je i coraz bliżej mi punktu kulminacyjnego – rzucenia. Imprezy ograniczam i wydatki na nie – nie stawiam już wszystkim, raczej pilnuje swoich pieniędzy, patrzę na promocje w sklepach. Tutaj oszczędności są OGROMNE. Dodatkowo łatwiej mi skupić się na wstawaniu rano i dołączeniu do klubu 6 rano, wypełnianiu swoich daily oraz morning routines. Nauczyłem się odmawiać znajomym – to było najtrudniejsze, gdyż jestem urodzoną bestią towarzyską i po prostu wodzirejem 🙂
  8. Na koniec miesiąca mi nie zostaje – ponieważ obecnie planuję budżet z góry i WIEM ile mi zostanie. Luźnej kasy mam o około 40% do 50% więcej. Zlikwidowałem bzdurne opłaty miesięczne, nie biorę nic na kredyt lub raty, myślę kategoriami – ile odłożyć, żeby to kupić, a nie kupię i będę spłacał raty. Warren Buffet mawiał, że należy wydawać to co zostaje po oszczędzaniu. Nigdy na odwrót. Rób jak Warren Buffet, będziesz jak on! 🙂

Sposobów jest mnóstwo. Trzeba tylko chcieć i w końcu zauważyć swój idiotyzm. Mam nadzieję, że wszystko opisałem jak najdokładniej, ale ja to ja i Ty możesz być inny i z pewnością jesteś. Zachęcam Cię do lektury Finansowego Ninjy – zrób sobie dobrze.

Co jest najlepsze? Wszelkie inwestycje, które obecnie prowadzę mam za darmo. Czemu? Bo gdyby nie to – nigdy bym nie zaczął oszczędzać i cały hajs wyrzucał bym w błoto. A teraz? Procenty, procenty i jeszcze raz procenty, ale te na plus a nie minus. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem tym wpisem, a jeżeli tak to jebać to… To wasz problem braku dystansu do własnej osoby. Kropka.




CEO Suszek o bezpieczeństwie giełdy BitBay

Sylwester Suszek o bezpieczeństwie giełdy BitBay oraz podstawach BitCoina

W poniższym długim materiale zobaczysz jak bezpieczne są Twoje pieniądze, dzięki roztropnemu myśleniu Dyrektora Zarządzającego firmą BitBay – Sylwestra Suszka. Dowiesz się także ciekawostek i podstaw technicznych na temat Bitcoina.

Pamiętaj o podwójnym zabezpieczeniu logowania do swojego konta. W tym celu użyj opcji „google authenticator”.

Otwórz i przetestuj darmowe konto na giełdzie BitBay! Kup swoją pierwszą kryptowalutę.

Nie wiesz jak bezpiecznie kupić swoje pierwsze kryptowaluty? Zobacz instrukcję rejestracji i zakupu kryptowalut krok po kroku TUTAJ


 

Z czym zmaga się „zarabiacz” online?

Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz.

Mohandas Karamchand Gandhi

Z tym cytatem zgodzi się chyba każdy, kto robił niszowy biznes, przecierał szlaki lub działał niezgodnie z panującym wobec przekonaniem do czegoś. Walcz! 🙂