Z czym zmaga się „zarabiacz” online?

Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz.

Mohandas Karamchand Gandhi

Z tym cytatem zgodzi się chyba każdy, kto robił niszowy biznes, przecierał szlaki lub działał niezgodnie z panującym wobec przekonaniem do czegoś. Walcz! 🙂


Czym jest piramida finansowa?

Czy biznesy online to piramidy finansowe?

Chcesz dołączyć do mnie i zarabiać razem przez internet, ale nie wiesz czy to nie oszustwo?

Piramida finansowa – struktura finansowa, w której zysk konkretnego uczestnika jest bezpośrednio uzależniony od wpłat późniejszych uczestników, stojących niejako niżej w tej strukturze. Od nazwiska twórcy pierwszej w historii piramidy finansowej Charlesa Ponziego struktura ta zwana jest także „schematem Ponziego”.

  • W piramidzie finansowej wypłaty dla promotorów są wypłacane z wpłat nowych członków;
  • Piramida nie ma „rentowności” czyli nie zarabia, a jedynie przekazuje pieniądze dalej;
  • Piramida nie inwestuje środków lub nie zamienia ich na obiecany produkt / sprzęt / usługę;
  • Piramida zarabia tylko i wyłącznie na rekrutacji i wpłatach nowych członków;
  • Piramida nie ma produktu lub usługi, którą oferuje za wpłacone pieniądze;
  • Piramida nie oferuje żadnego innego zarobku jak nagabywanie nowych naiwniaków;
  • Piramidy finansowe są nielegalne i zamykane przez urzędników;
  • Piramidy finansowe nie żyją dłużej niż parę miesięcy;
  • Zysku z piramidy finansowej nie można rozliczyć w Urzędzie Skarbowym.

Jak nie wpaść w piramidę finansową?

Szukaj transparentności. Jeżeli rozumiesz zasady działania firmy, wszystko jest wyraźne i przejrzyste, a właściciel nie ukrywa się, powinno być ok. Jeżeli firma działa dłużej niż 6 miesięcy, ma coraz więcej klientów oraz rozwija się prężnie – też powinno być ok. Piramidy nie lubią matematyki, jeżeli jesteś w niej dobry to na pewno nie dasz się złapać.

Oczekuj produktu w zamian za pieniądze

Jeżeli Twoje pieniądze są zamieniane na produkt lub usługę, widzisz ją, możesz sprawdzić lub odzyskać wpłacony kapitał – jest ok!

Piramida krótko żyje

Jeżeli jakakolwiek „firma” polega na samej rekrutacji i żeby zarobić cokolwiek musisz zaprosić 6 osób, które zaproszą 6 osób… to masz problem. Matematyka dała Ci właśnie ostrzeżenie – po 13 piętrach zabraknie ludzi na świecie.

KNF (nie) ostrzega przed piramidami

Gówno prawda! Pamiętasz sprawę chociażby Amber Gold? KNF woli ostrzegać przed bzdurami na które nie ma wpływu, a durny naród uwierzy. Teraz głośno jest o kryptowalutach, o których ostrzega KNF i NBP, dlaczego? Brak regulacji i podatków oznacza mniejsze wpływy do skarbu państwa. Mniejszej wypłaty nie lubi nikt. Pamiętaj, że KNF to tylko ludzie za biurkiem, którzy mogą być pazerni, chciwi itd. Dlaczego KNF czy NBP nie ostrzegają przed LOTTO? ZUS? SKOK? KREDYTY CHWILÓWKI? LICHWA? Bo oni płacą duże podatki, które zasilają ich kieszenie. Nie liczy się obywatel, a pieniądz. Jesteś skazany sam na siebie i powinieneś to zrozumieć. 

Nie przechytrzysz piramidy!

Piramida dlatego jest piramidą, bo nie wiadomo kiedy zniknie. Rok 2016 był rokiem wielkiej wywrotki biznesów online, ponieważ większość programów (piramid) padały jedna za drugą po paru miesiącach. Pieniądze klientów znikały. Pamiętaj – nie wierz w bzdurne obietnice, gwarancje zarobków z inwestycji, nierealne zwroty, historie z mchu i paproci. Jeżeli chcesz być sprytniejszy i na piramidach zarobić tj. wejść wcześniej, zrobić „pompę”, naobiecywać ludziom głupot i zarobić z nich hajs – proszę, wyłącz moją stronę i zablokuj wszystkie social media. Nie potrzebuję Cię w swoim otoczeniu. 


Czytaj: Jak ja zarabiam w internecie?

Czytaj też: 6 sposobów na zarabianie online?

Oraz: Od czego zacząć zarabianie online?


 

Zarabianie w internecie – 3 duże straszydła

Czego boisz się w temacie zarabiania w internecie? Jakie są główne powody odrzucenia tej myśli i nie podjęcia akcji?
Parę moich przemyśleń znajdziesz w tym wpisie.

 

Przede wszystkim boisz się nieznanego. To normalne, wyluzuj. Na tym etapie zaliczasz się istot posiadających inteligencję, która właśnie objawia się strachem. Strach jest ludzki. Moim zadaniem na tą chwilę jest wypunktowanie paru głównych źródeł strachu i sprowadzenie ich do parteru. Tak, ja je znokautuje, abyś Ty mógł przyjrzeć się im z bliska podczas gdy będą niegroźne i bezbronne jak dzieci, obdarte do nagości ze wszystkich swoich strasznych cech. No to lecimy…

1. Strach przed utratą

Mądrzejsi ode mnie mówią, że ludzkie zachowania i decyzje napędzane są dwoma rzeczami – chęcią zysku i strachem przed utratą. Ta druga podobno jest o wiele silniejsza i ja to doskonale rozumiem. Najzabawniejsze jednak jest to jak odruchowo czasem boimy się stracić coś, czego jeszcze nie mamy. Dzielimy skórę na niedźwiedziu i wydajemy jeszcze nie zarobione pieniądze. Rozumiesz? Nie skupiamy się na tym co jest tu i teraz, realnie, a rozmyślamy nad niebieskimi migdałami tworząc jakieś urojenia i wizualizacje niezliczonych scenariuszy. W przypadku zarabiania online (w internecie) najczęściej ludzie, którzy jeszcze nic nie zainwestowali, nie poczynili żadnych kroków a tylko rozmyślają zazwyczaj zostają myśliwymi i nigdy nie zaczynają. Blokuje ich strach przed utratą pieniędzy, prac, czasu, znajomych i bóg wie czego jeszcze… Zaczynają, wytrwają i wygrywają tylko Ci, którzy jak zobaczyli strach to powiedzieli, że niestety, ale go nie zamawiali i nie zapłacą za jego konsekwencje. Jeżeli jest zbyt namolny to po prostu walą mu prosto w podbródek metaforyczną pięścią, którą są wszelkiej maści poradniki, książki, rozmowy, motywacje czy samorozwój. Strach nie jest wymówką. Strach jest lenistwem.

2. Strach przed ryzykiem

Ryzyko… To bardzo proste, a zarazem niebezpieczne słowo. Znani ze swego wybiórczego spojrzenia na świat ludzie (przynajmniej Ci z mojego otoczenia) uwielbiają zauważać i podkreślać ryzyko tam gdzie ono faktycznie jest, ale uwielbiają też go nie dostrzegać tam gdzie ono również jest. Uwaga! To nie pomyłka.
Tak – ryzyko jest wszędzie i w każdej dziedzinie Twojego życia. Jest mnóstwo takich dziwnych powiedzeń, “kto nie ryzykuje ten… cośtam, cośtam, bla, bla, bla”.

No i faktycznie, może jest w tym racja, może nie warto się wychylać, próbować, ryzykować… Abyś miał pełen obraz mojego rozumowania przytoczę tutaj parę przykładów i zobaczymy jak na ringu poradzi sobie strach przed ryzykiem vs normalne życie.

  • Pracując na etacie ryzykujesz bycie niewolnikiem do końca życia, żyjącym według czyjegoś planu i wkładającym pieniądze do czyjejś kieszeni. Lepiej popełniać błędy na wolności niż mieć rację w niewoli.
  • Podejmując działanie masz możliwość osiągnięcia profitów i ryzyko poniesienia strat. Nie podejmując działania dostajesz gwarancję braku rezultatów i gwarancję nie zyskania możliwych profitów.
  • Polska jest jednym z bardziej niebezpiecznych państw, jeżeli chodzi o przejścia dla pieszych. Co roku ginie ich około 1000. Powiedz mi proszę, ile razy przeszedłeś w tym miesiącu przez jezdnię w miejscu niedozwolonym, bez oznakowania czy w odpowiednim oświetleniu?
  • W wypadkach drogowych na świecie ginie ok 1 mln osób rocznie. Kiedy ostatnio nie zapiąłeś pasów lub świrowałeś za kierownicą, nie trzymałeś się zasad obowiązujących na drogach itd.?
  • Studiując bez jednoczesnej pracy i zbierania doświadczenia, praktyki, narażasz się na duże ryzyko podjęcia pracy po studiach na poziomie kasjera w sklepie za wypłatę daleko mijającą się z Twoim progiem osobistej dumy, ego i kwalifikacji.

Jak widzisz, takich przykładów można przytoczyć dużo. Jedne będą bardziej trafne, drugie mniej – aczkolwiek chodzi mi tutaj o zupełnie inną rzecz. Ryzyko istnieje wszędzie i jest wpisane w nasze życie (bagatela z gwarancją śmierci). To czy wykorzystasz je na swoją korzyść, czy dalej będziesz się bał w kółku przy ognisku z resztą populacji zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Boimy się rzeczy nieznanych i tych, których nie rozumiemy. Przepędź strach edukacją i zrozum lub nawet oswój ryzyko. Cytując zasadę inwestycyjną i życiową Arnolda Szwarzennegera, “duże ryzyko = duży zysk”.

3. Strach przed nieznanym (brak wiary)

Ludzie już dawno temu nauczyli się wydawać pieniądze w internecie. Z początku nieufnie, płatność przy odbiorze (a co jak cegłę wyślą???), potem przelewy, sprawdzanie i analizowanie opinii na www.allegro.pl … taką drogą ewolucji doszliśmy do momentu gdzie nie przykładamy już tak dużej uwagi do opinii o sprzedawcy, płatność odbywa się automatycznie, ponieważ dla wygody podpięliśmy już dawno kartę płatniczą do procesora płatniczego itd.

Biznesy przenoszą część swoich struktur do internetu, zaczynają tam reklamę, sprzedaż, branding… Czyli jednak jest tam kasa, którą można zarobić, tylko czemu ograniczać się do jednej nogi w internecie, a drugiej nie? Skoro są tam pieniądze to je zarabiajmy.

Niektórzy mają problem z kwestią wiary. Po prostu nie wierzą, że w internecie można zarobić, nie rozumieją, wychodzi to poza ich schemat świata. Warto sobie wtedy zadać pytanie, czy gdybyśmy swojej prababci opowiedzieli w roku 1945, że świat zdominują smartfony (takie dotykowe kafelki), zagraniczne rozmowy wideo nie będą problemem dla 5 latka, a paczka z chin kupiona na Aliexpress idzie do nas 3 tygodnie z darmową dostawą czy ona by uwierzyła? Czy gdybyśmy jej powiedzieli, że w XXI wieku świat ogarnie najgorszy kryzys gospodarczy od dawien dawna z powodu międzykontynentalnej konkurencji, którą wywołał internet to by uwierzyła? Oczywiście, że nie Nasza prababcia najprawdopodobniej nie była wielką wizjonerką świata i nowoczesnych technologii, my raczej też nie jesteśmy, przynajmniej większość z nas. Istnieje jednak pewien sposób, aby skorzystać na rozwoju świata – brać przykład od najlepszych i mieć otwarty umysł na nowe. Bo nowe nadchodzi, od zawsze na zawsze.

Jeżeli jesteś osobą jak ja to nazywam “mocno stacjonarną” czyli biznes musi być namacalny, pieniądze muszą być w gotówce, a nawet przelew internetowy wzbudza w Tobie podejrzenia – odpuść. To nie dla Ciebie.