¡Hola! Soy Karol y en este video te contaré sobre aprender español. Mira el video completo por favor.

INTRO

A tak naprawdę to nie prezentuję jeszcze takiego poziomu, żeby płynnie wypowiadać się po hiszpańsku. Po 32 dniach nauki dzień w dzień mam nadzieję, że dogadam się bez problemu w restauracji, na lotnisku, na ulicy, sklepie czy hotelu. Jest to bardziej mowa “Kali jeść Kali pić”, aczkolwiek uważam, że nawet takie postawy dobre są do zaczęcia przygody z nowym językiem. Znając bardzo dobrze angielski zawsze kusiło mnie do nauki innych języków. Wybór padł na Hiszpański, jako, że jest jednym najbardziej popularnych języków na świecie.

MOTYWACJA

Do startu nauki zmotywował nie wyjazd na wakacje – teraz już dokładnie za dwa dni. Aby podtrzymać swoją silną wolę, na swoim profilu instagramowym popełniłem publiczne oświadczenie i powiedzmy, że dałem słowo, że będę się uczył i cóż… udało się, a efekty poznam już niedługo. Na pewno powstanie drugi film podsumowujący mój wyjazd. Kolejną motywacją jest to, że hiszpański jest bardzo podobny do włoskiego, więc później nauka kolejnego języka będzie szła z górki.

PRZEBIEG NAUKI

Zabierając się do nauki wykorzystałem parę technik nowoczesnej edukacji, nie tej, którą znamy ze szkoły. Tutaj wielkie podziękowania dla Radka Kotarskiego za książkę “włam się do mózgu”. Moja baza to aplikacja DUOLINGO oraz DUOLINGO FISZKI. Dodatkowo zmieniłem język telefonu na hiszpański, oglądałem hiszpańskie seriale i okleiłem cały dom karteczkami z hiszpańskimi translacjami otaczających mnie przedmiotów. Ogólnie zmuszałem mózg do wytworzenia jak największej ilości połączeń nerwowych w pamięci długotrwałej.

CZAS NAUKI

Codziennie od poniedziałku do piątku uczyłem się przez 1,5h na co składały się: nauka nowego materiału, powtórzenia nauczonych już słów oraz słuchanie podcastów duolingo. W weekendy powtarzałem tylko przez ok 30 minut nauczone już wcześniej rzeczy. 1,5h godziny aktywnej nauki, ale przez zanurzenie się w języku miałem z nim styczność przez praktycznie 24h co powoduje, że nasz mózg uznaje dane zagadnienie za ważne i zapamiętuje je.

POŁĄCZENIA W MÓZGU

Aby mózg najlepiej zapamiętywał musi zostać spełnionych parę ważnych czynników. Przede wszystkim musisz mieć czas na zapomnienie oraz przypomnienie sobie danej rzeczy – tutaj jak blizna, im więcej razy zostanie rozdrapana tym mocniej się zabliźni. Musisz też pomóc swojemu mózgowi wytworzyć jak najwięcej połączeń nerwowych z danym słowem kojarząc je sobie z czymś co już znasz, wywołując emocje podczas nauki, czytając na głos, udając, że mówisz, gestykulując rękami.

TECHNIKI NAUKI

Z książki “włam się do mózgu” wykorzystałem następujące techniki:

  • testu zderzeniowego,
  • fiszek,
  • tancerki,
  • papugi,
  • majstersztyku,
  • króla boksu,
  • walenia
  • immersji.

 

Co do opisu samych metod nie będę się rozwodził gdyż lepiej jak przeczytasz o nich w książce. Natomiast, żeby zobrazować Ci jak mniej więcej one działają to przedstawię Ci co robiłem dokładnie.

 

Kiedy uczyłem się nowego słowa – zapisywałem je na kartce papieru, żeby mózg pamiętał moment pisania tego słowa. Później czytałem to słowo na głos, aby mózg pamiętał jak się je mówi oraz jak się je słyszy. Jak były jakieś zdania to udawałem, że z kimś rozmawiam próbując akcentu i poprawnej wymowy, wyobrażając sobie do tego np. jakąś sytuację w hotelu jak pytam obsługi o coś. Gestykulowałem udając hiszpan czy włochów, oni mają takie specyficzne ruchy rękoma i całość fajnie płynnie i melodyjnie wygląda. Dodatkowo uczyłem się języka Hiszpańskiego po Angielsku i dodatkowo tłumaczyłem to sobie na Polski co spowodowało nowe połączenia w mózgu a i też utrwalenie sobie lepiej języka Angielskiego.

EFEKTY

Z efektów po tym miesiącu jestem więcej niż zadowolony. Obecnie umiem więcej o parę razy niż po 3 latach nauki języka w szkole. Słówka, które uczyłem się w pierwszych dniach – dalej po ponad 30 pamiętam bez żadnego problemu. Jest po prostu super i tyle.

PLANY

W Hiszpanii planuję używać tylko tego języka, a w sytuacjach ostatecznych pomóc sobie angielskim. Zobaczymy na ile mi się to uda, trzymaj mocno kciuki. Po powrocie planuję przez kolejne 2 miesiące zachować tempo nauki, aby dobić do 3 miesięcy i zrobić sobie porównanie. Następnym językiem będzie język Włoski.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *